08.07.2012

Ikiba no nai kanjou ga me o samashiteku . Część 2

Nie wiem co napisać. hahahaha . xd
Zróbmy z tego coś innego . :D

Obudziły mnie jasne promienia słońca przedostające się przez zasłony naszego okna. Nie była  to późna pora, a czułam się wyspana. Późno się położyłam, a to co się wczoraj stało bardzo mną wstrząsnęło. Z trudem przekręcam głowę, by spojrzeć na siostrę. Nie śpi, a leży obok wpatrując się nieobecne w punkt na górnym łóżku.. Była zamyślona. Wiedziałam to.
- Yukino ?
- Tak ?
- O czym myślisz ? O Shizuku ?
- Może. Trzeba do niej jechać. Po Twoim śnie nie czuje, że jest ona bezpieczna.
- To lecę się spakować.
Szybkim ruchem wstałam z łóżka i biegiem ruszyłam po torby. Prawą ręką sięgnęłam torby, lewą otworzyłam szafę, a nogą zdjęłam kołdrę z ciała Yukino. Natychmiast tego pożałowałam.
- Yukino, jesteś naga ?!
- Było mi za gorąco.
- Ubieraj się ! Zaraz jedziemy .
- Chodź do mnie .
Sama byłam jeszcze w piżamie .Nie mogłam tego zrobić, musiałyśmy jechać do Shizuku. Jednak wydało mi się to bardzo kuszące. Wolnym krokiem podeszłam do łóżka.
- Uważasz, że powinnyśmy ?
- Tak. Chodź do mnie. O właśnie tak Wyglądasz idealnie.
Stałam nad łóżkiem. Przez chwile się wahałam, czy dołączyć do niej, czy nie. Jednak moje wątpliwości zostały rozwiane tak szybko, jak przyszły. Yukino seksownie oblizała swoje usta
- No chodź.
Położyłam się obok. Czułam się jeszcze lepiej niż wczoraj. Jej ciało tak idealne leżało obok i było całe moje. Jej dłoń wylądowała na mojej piersi.
-Zdejm to. - jej ręka wskazywała moje ubranie.
Jej ręka jechała coraz niżej. Dotarła do końca i jednym ruchem podciągnęła mi koszulę do góry. Wygięłam się i zdjęłam ubranie. Dziewczyna przytuliła się do mnie jedną ręką dotykając mojej piersi.
- Lubię Twoje piersi.
- A zobaczymy czy ja polubię Twoje ?
Nie czekałam na reakcję. Rzuciłam się na siostrę i przeturlałyśmy się po łóżku. Znalazłam się na górze i w tym momencie złapałam jej piersi obiema rękami i mocno ścisnęłam.Wydała z siebie okrzyk euforii. Jej ręce były w idealnym położeniu. Szybko podniosła je do góry. Nie wytrzymałam. Moje głośne westchnięcie zagłuszyło jej chichot. Zaczęła wykonywać wolne ruchy w mojej cipce. Nie spostrzegłam się nawet kiedy zaczęła mi wkładać palce i to coraz głębiej. Czuła, że jest mi przyjemnie, więc nie przestawała.
- Zrobiłaś się wilgotna ?
Tak, to prawda. I było mi z tym dobrze. Ale postanowiłam sama coś zadziałać. Natychmiast przewróciłam się na plecy i moja ręka wylądowała w jej kroczu. Włożyłam jej palce, a ona kusząco westchnęła i rozłożyła szerzej nogi. Nie mogłam się powstrzymać. W jednej chwili wykonywałam ruchy w jej cipce, a w drugim leżałam za nią wykonując zwinne ruchy moim językiem. Yukina zaczęła jęczeć z podniecenia. Nie przestawałam, a wpychałam język jeszcze głębiej.
- Kana-chan. Tak. Zaraz dojdę. Tak. Kana.
Nie minęło nawet 10 sekund, a z Yukino wydobył się dźwięk podniecenia, westchnienia, a jej języki były coraz głośniejsze. Yukino leżała bezwładnie na łóżku zmęczona. Nie powiem, że ja też miałam dużo sił.
- Yukino, miałyśmy jechać do Shizuku. Jest już 10. Będziemy u niej w nocy. Późną nocą.
- Może nic się nie stało. Naoglądałaś się po prostu za dużo horrorów.
- No może. Ale co teraz zrobimy ? Zajęcia poranne już minęły.
- Poczekamy do 15 i pójdziemy na popołudniowe i wieczorne. A w ogóle głodna jestem.
- To najpierw się umyjmy, a potem coś zjemy.
- Ale umyjemy się razem ?
- Jasne.
Posłałam jej całusa i szybko odwróciłam się z zamachem. Moje włosy otoczyły mnie całą.
- Więc chodź.
Yukino wstała i poszła za mną.Weszłyśmy do łazienki i zaczęłyśmy 'zabawę'.

Łooooo mój boże, co to jest ? Ja to napisałam ? xd




Kazekage.

2 komentarze: