06.06.2013

Część 3. Why didn't she tell me ? Shikatema.

PRZEPRASZAM. ALE BRAKUJE MI WENY. TO STRASZNIE. NIE WIEM CO PISAĆ.

- Temari.
- Tak... ?
- Dziękuję.
- Spoko. Powiedz jej.
- Powiem.
- No to na co czekasz. Idź i to zrób.
- Potem.
- Dlaczego ? Ja zaczekam.
Nagle ktoś wszedł do salonu. Rodzice Shikamaru stanęli i patrzyli się na nastolatków.
- Co wy tutaj robicie ? Miało was nie być.
- Co wy robicie ?! - krzyknął Shikaku.
- Kochanie, spokojnie. - powiedziała Yoshino.
Szybko wstałam i cofnęłam się pod ścianę. Shikamaru wstał za mną i objął mnie ramieniem.
- Nie zajmuj się się zaludnianiem wioski kiedy nas nie ma ! - krzyknął ojciec Shikamaru.
- Ale my nic tego tamtego.
- Ja już to znam !
- Ja ją naprawdę lubię.
- Co ? - spytałam zaskoczona.
- Jeszcze raz zobaczę, że ją dotykasz, a pożałujesz tego !
- Kochanie ! - Yoshino walnęła męża pięścią. - Ile Twój syn ma już lat ?
- 17.
- Ile ona ma lat ?
- Nie wiem.
- Ile masz lat, słoneczko ? - spytała mama Nary.
- 19.
- Widzisz ! To nie są takie małe dzieci ! Dlatego uspokój się.
- Co ? 2 lata starsza od mojego syna ?
- Shikaku ! Zamknij się.
Ojciec Shikamaru wykonał pieczęć szczura, a następnie złapał mnie w swój cień.
- Kagemane no Jutsu !
Nie mogłam się ruszyć. Byłam sparaliżowana i bałam się. Shikaku podbiegł do mnie, złapał za szyję i przytwierdził do ściany.
- Tato ! - krzyknął Shikamaru, a następnie rzucił się na ojca.
Oboje upadli na podłogę i chwilę się szarpali. Ja w tym czasie odeszłam w kąt najdalej jak mogłam i obserwowałam sytuację.
- Shikaku, zostaw swojego syna ! - krzyczała matka, lecz nie mogła nic zrobić. Dawno nie walczyła. Nawet nie miała czym.
Shika odepchnął ojca, szybko wstał, złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą do swojego pokoju.
- Co to znaczyło, że mnie naprawdę lubisz ?
- Nie teraz. Ojciec jest wściekły !
- Żądam wyjaśnienia !
- Wyjaśnienia ?! Chcesz wyjaśnień ?!
Chłopak podszedł do mnie szybko, złapał moją twarz i pocałował mnie. Moje serce ponownie zabiło szybciej. Uległam. Odwzajemniłam pocałunek i poczułam, że chłopak strasznie się zdziwił. Po chwili odsunęliśmy się od siebie.
- Naprawdę Cię lubię.
- A co z pewną dziewczyną ?
- Z nią ? Nic.
- Ja jestem tą pewną dziewczyną ?
- Może.
- Żartujesz.
Przytulił mnie. Jest kochany. Albo nie.. jednak jest idiotą.
- Nie.
- Jesteś idiotą.
- Dzięki.
Nagle do pokoju wszedł ojciec, a Shikamaru od razu mnie puścił i osłonił. Zaraz, ile od ma wzrostu. Musiał urosnąć. Jeszcze niedawno dzieliło nas 5 centymetrów. A teraz.. z 15.
- Poradziłabym sobie sama.
- No, właśnie widziałem parę chwil temu.
- Nie czepiaj się.
- Jakie to słodkie, mój drogi. Jesteś za młody.
- Za młody na co ? Już się z jakąś inną dziewczyną nie mogę spotykać ?
- Powinieneś się spotykać z Ino.
- Ale ja nie lubię Ino tak jak myślisz.
- A jak tej zrobisz dziecko ?
- Nie zrobię jej żadnego dziecka.
- Potem każe nam płacić alimenty, wiesz jak to jest.
- Nawet jeżeli, to nie zostawię jej samej z dzieckiem.
- Czyli chcesz jej zrobić to dziecko ?
- Nie.
Zaśmiałam się. Ta rozmowa była bardzo zabawna. Czułam, że mimo iż w niej nie uczestniczyłam to zbliżyła mnie do chłopaka.
- Dlaczego się śmiejesz ? No nie będzie dzieciaka, nie martw się.
- Dlaczego nie ? Wiesz co. - przytuliłam go od tyłu. - Też cię lubię.
- Co ?
- No.
- Żartujesz.
- Nie. Jesteś idiotą.
- Mogę nim być.
- Już jesteś.
- Widzę, że nie wygram z wami, co ? - spytał Shikaku. - Rób co chcesz.
Uśmiechnęłam się. Dostaliśmy oficjalne pozwolenie na spotkania. Ale i tak krępuje mnie obecność jego ojca.
Shikamaru odwrócił się, złapał za biodra, nachylił się i wpił w moje usta. Objęłam go rękoma za szyję.
- Koniec tych czułości w mojej obecności. - powiedział Shikaku.
- Zazdrościsz ?
- Ja ? Nigdy.
- No pewnie.
- Wątpisz ?
- No.
- Co za syn.
Zaśmiałam się. Może jego ojciec wcale nie jest taki zły ?
Nagle do pokoju weszła Yoshino.
- A ja bym chciała wnuka... lub wnuczkę. I nie jakoś w odległym czasie a teraz.
- Co ?! - krzyknęliśmy chórem.
- Liczę na was. - matka Shikamaru puściła oczko, złapała Shikaku za rękaw i pociągnęła go za sobą do salonu.
- Masz.. fajną matkę.
- Ciii, nic nie mów.
Nara zmierzwił moje włosy i pocałował w czoło.
- Nareszcie poszli.
- Ale dziecko wydaję się serio dobrym pomysłem.
- Cicho siedź, Temari.

TAK W OGÓLE ROZWALIŁ MNIE 316 ODCINEK NARUTO SHIPPUUDEN.
 A KONKRETNIEJ TA SCENA. ♥

5 komentarzy:

  1. Mnie też xDD Albo: "Ona już kocha takiego inteligencika" :3 <3
    A ja taka podjara bo wiem o kogo chodzi xDD
    Co do rozdziału:
    Epic xD Tylko Shikaku mnie wnerwił >.< Stary dziad >.<
    Shikamaru zaczął ją bronić... so kawaii <3
    Potem takie kissu, kissu, i dzieci i pozowlenie i w ogóle.... ach.. rozmarzyłam się i takiej weny dostałam :D
    Czekam na więcej!! :*
    ~Mika

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak samo z tym inteligencikiem. *o* Aż się rozmarzyłam, że Kishimoto ich połączy po wojnie. Boże, to byłby najpiękniejszy dzień w moim życiu. ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się przyłączam <33 inteligencik* nie no padłam jak oglądnęłam<33

    OdpowiedzUsuń
  4. Hhaha scenka z Naruto bombowa i większości znana ;) "- Co wy robicie ?! - krzyknął Shikaku." Hhaha rozdział rozwala xD Kiedy kolejna ?

    OdpowiedzUsuń